Wniosek o upadłość Huty i manifestacja związkowców

W środę, 3 lipca, cztery hutnicze organizacje związkowe zorganizowały w Warszawie manifestację w obronie Huty, a banki, które są jej wierzycielami, zgodziły się przystąpić do negocjacji z potencjalnym inwestorem – Greybull Capital LLP.

 

ISD Huta Częstochowa w maju praktycznie wstrzymała produkcję. Od czerwca obowiązują przerwy w pracy, podczas których w zakładzie zatrudniającym 1235 osób przebywa jedynie 159 pracowników niezbędnych do jego zabezpieczenia i bieżących prac. Pozostali są na urlopach lub tzw. postojowym. Przyczyna problemów to brak kapitału obrotowego na zakup surowców. Właściciel, ISD Polska, poinformował, że szansą jest nowy inwestor, którym może być brytyjski Greybull Capital LLP – firma inwestycyjna, działająca w wielu sektorach gospodarki. Przyszłość Huty zależy jednak od wyników jego z bankami – głównymi wierzycielami: Pekao SA i PKO Bank Polski SA. Już kilka tygodni temu Greybull przedstawił im swoją ofertę, ale do porozumienia nie doszło.

– Z posiadanych przez nas informacji wynika, że Greybull, czyli potencjalny inwestor, porozumiał się wstępnie z bankiem Pekao SA, ale wciąż brak zgody na negocjacje ze strony banku PKO BP – ogłosili zaniepokojeni liderzy wszystkich związków zawodowych, działających w ISD Hucie Częstochowa na spotkaniu na temat jej przyszłości, które zwołali w piątek, 28 czerwca.

W tej sytuacji kilka godzin później obecny właściciel częstochowskiej Huty złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości ISD Huty Częstochowa Sp. z o.o. oraz spółek ISD Trade i ISD Polska. Czeka on teraz na rozpatrzenie.

Jeszcze tego samego dnia przedstawiciele hutniczych związków zawodowych zapowiedzieli, że są gotowi do zorganizowania protestów, także w Warszawie. W poniedziałek liderzy wszystkich sześciu związków wysłali list z apelem o podjęcie decyzji ratujących Hutę do banków, a we wtorek do premiera Mateusza Morawieckiego, prosząc o zorganizowanie spotkania zainteresowanych stron. Zapadła też decyzja o manifestacji przed centralą banku PKO BP w stolicy.

Wyjazd zorganizowały cztery organizacje: Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników z ISD Huty Częstochowa, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego z siedzibą w ISD Huta Częstochowa, Związek Zawodowy „Juvenia” Huty Częstochowa i Międzyzakładowy Związek Zawodowy „KADRA” Huty Częstochowa. Każdy z nich wynajął jeden autokar. Hutnicza NSZZ Solidarność i Solidarność ’80, które jednomyślnie z innymi związkami podpisywały stanowiska i listy, nie wzięły udziału w demonstracji.

W środę, 3 lipca, o godz. 5 na parkingu przy sklepie Pepco przy ul. Brzozowej, zebrało się ponad 160 hutników. Zajęli miejsca w autokarach i kolumna wyruszyła do Warszawy.

– Jedziemy pokazać, że jesteśmy zdeterminowani i będziemy bronić miejsc pracy. Domagamy się, aby bank PKO BP zgodził się na rozmowy z potencjalnym inwestorem i nie dopuścił do upadłości Huty – mówili liderzy związkowi.

Około godz. 10.30 hutnicy wysiedli z autokarów przed warszawską centralą PKO BP przy ul. Puławskiej. Zgromadzenie, zgodnie prawem, było zgłoszone w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy. Przed bankiem czekali już policjanci odpowiedzialni za zabezpieczenie manifestacji oraz oficjalne zaproszenie dla przewodniczących związków na spotkanie z Piotrem Mazurem, wiceprezesem Zarządu PKO BP.

Kiedy Małgorzata Magiera z „Juvenii”, Jerzy Duda z MZZPzISDHCz, Włodzimierz Seifryd z MZZPRC i Mariusz Ciupiński z „Kadry” weszli do siedziby banku, przed budynkiem zaczęła się głośna demonstracja hutników.

Związkowcy zadbali, aby każdy uczestnik miał kamizelkę z logo związku lub ISD Huty Częstochowa. Wyznaczono też służbę porządkową, która ochraniała teren demonstracji. Było wiele flag, specjalnie przygotowany transparent z hasłem i nagłośnienie, za pomocą którego Adam Kapuścik i Łukasz Obertyn z Wydziału Prefabrykacji mobilizowali demonstrujących i ogłaszali komunikaty organizacyjne. Hutnicy przywieźli ze sobą także syreny, trąbki i gwizdki, dzięki którym powstał spory hałas, z pewnością słyszalny wewnątrz biurowca.

Trzeba podkreślić, że uczestnicy stosowali się do wszelkich zaleceń policji, unikali jakiejkolwiek agresji i nie wygłaszali obraźliwych haseł. Nawet pod adresem banku. Manifestacja nie była bowiem wymierzona przeciwko PKO BP, ale miała zmobilizować jego kierownictwo do działań na rzecz ratowania Huty.

„Chcemy pracować kończcie negocjować”, „Chcemy przyszłości nie upadłości”, „Panie Prezesie nie daj nam żyć w stresie” – skandowali hutnicy.

Do demonstrujących pod bankiem częstochowskich związkowców dołączyła także grupa działaczy z centrali Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Również z flagami i kamizelkami ze związkowymi symbolami.

Po 20-minutowym spotkaniu z wiceprezesem PKO BP z siedziby banku do zgromadzonych wyszli czterej przewodniczący związków zawodowych.

– Otrzymaliśmy informację, że za chwilę zbierze się rada kredytowa, która podejmie pozytywną decyzję o przyjęciu oferty Greybull Capital w sprawie Huty – ogłosili. Równocześnie Małgorzata Magiera, Jerzy Duda, Włodzimierz Seifryd i Mariusz Ciupiński zapowiedzieli, że manifestacja będzie trwała aż do czasu zakończenia zebrania i potwierdzenia, że oczekiwana decyzja zapadnie.

Tak też było. Demonstrujący nie przerwali protestu. Wciąż skandowali hasła, powtarzali postulaty, trzymali rozwinięty transparent i wymachiwali flagami.

Akcja hutników wywołała duże zainteresowanie mediów. Na miejscu zjawiły się ekipy ogólnopolskich stacji telewizyjnych i radiowych, prasy i portali internetowych. Telewizje TVN24 i PolsatNews przekazały nawet „na żywo” w swoich serwisach informacyjnych obrazy z demonstracji i wypowiedzi liderów związkowych. Było też wielu fotoreporterów. Nawet przypadkowi przechodnie zaciekawieni zatrzymywali się, dopytywali o cel protestu i sytuację Huty.

Około godz. 12.30 – zgodnie z obietnicą – przewodniczący związków otrzymali telefoniczną wiadomość od kierownictwa banku PKO BP, że zapowiadana decyzja zapadła. Natychmiast ogłosili ją uczestnikom demonstracji. Bank obiecał też jak najszybciej zaprosić firmę Greybull Capital LLP do rozmów.

– Dziękujemy, dziękujemy – skandowali hutnicy na zakończenie protestu i, eskortowani przez policjantów, wyruszyli spod banku w stronę autokarów.

Po południu bank PKO BP opublikował oficjalny komunikat w sprawie Huty. „PKO Bank Polski w zeszłym tygodniu poinformował przedstawicieli ISD Huty Częstochowa, że ostateczną decyzję dotyczącą zgody na sprzedaż przedsiębiorstwa stanowiącego Hutę Częstochowa funduszowi Greybull Capital bank podejmie 3 lipca i poinformuje o tym zainteresowanych. Zgodnie z tą deklaracją, odpowiednie finalne decyzje dziś zapadły. Zarząd PKO Banku Polskiego, zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, udzielił zgody na zakup przedsiębiorstwa Huty Częstochowa przez Greybull Capital w ramach proponowanego przez Fundusz postępowania przygotowanej likwidacji (pre-pack) na warunkach przedstawionych przez Greybull Capital” – poinformował Szymon Pinderak, kierownik Zespołu Prasowego i Analiz PKO BP.

Po godz. 17 autokary ze uczestnikami hutniczej manifestacji wróciły na parking pod Pepco. Nastroje były zdecydowanie lepsze niż kiedy wyruszali do stolicy.

– Wyjechaliśmy po piątej rano, a wracamy po piątej po południu. W 12 godzin uratowaliśmy Hutę – zażartował jeden ze związkowców. Ale w rzeczywistości droga jest jeszcze bardzo daleka. Decyzja banków z 3 lipca otwiera tylko możliwość negocjacji z Greybull Capital, których ostateczny rezultat nadal pozostaje pod znakiem zapytania.

N

Huta

About Huta